
Bardzo smaczny chleb z dodatkiem orzechów i ziemniaków. Ma chrupką skórkę, którą bardzo lubię i miękkie wnętrze. Kawałki orzechów (ja dałam laskowe), które można spotkać w środku są pyszne. To taki chleb na każdy dzień.
A przepis jest od Małgosi, która w tym tygodniu gospodarzy “Weekendowej Piekarni”. Z podanych składników wychodzi konkretny bochenek, co ja mówię bochen! Mój ważył prawie 1, 4 kg! Mąż śmieje się, że zrobiłam chleb nie dla naszej dwójki, a dla całego wojska :) Jednak wbrew moim obawom chleb znika szybko, bo kanapki na nim są pyszne i bardzo, ale to bardzo sycące.
Do chleba dałam orzechy laskowe, bo właśnie te lubię najbardziej. Zmodyfikowałam też trochę ilość mąki, ponieważ w przepisie zabrakło mi informacji o hydracji zakwasu (którego daje się dużo), a mój jest dosyć rzadki. Stąd niewielkie zmiany. Chleb jest bardzo smaczny ;)
Czytaj cały przepis »

Pyszne bułki z ziarnami, a jakie sycące! Bułki są na miodzie, są pyszne, miękkie i bardzo przypadła mi do gustu ich skórka. Nadają się idealnie jako pieczywko na kanapki do pracy. Po takiej sycącej kanapce głód zostaje pokonany na długo.
A bułeczki to propozycja Małgosi (zainspirowanej przepisem Gordona Ramsay’a), która w tym tygodniu prowadzi 51 wydanie “Weekendowej Piekarni”. Z przepisu wychodzi 9 naprawdę sporych bułek.
Czytaj cały przepis »

Bardzo lubię bagietki. Klasyczna bagietka według mnie powinna być miękka i puszysta w środku, a przyjemnie chrupka z zewnątrz. Wiele podejść robiłam pod bagietkę idealną, w końcu jest, moja pyszna bagietka! W zasadzie cała tajemnica jej puszystego i miękkiego miąższu kryje się w gorącej wodzie dodanej do ciasta. Proste a jakie pyszne :)
Bagietki mi tak zasmakowały, że następnego dnia piekłam kolejne, a to u mnie rzadkość. Lubię bagietki też za to, że kanapeczki zrobione na nich są takie filigranowe, można zapełnić nimi cały talerz i każdą kanapeczkę mieć z czymś innym. Bo bagietka smakuje idealnie ze wszystkim.
Te bagietki trzymają świeżość 2-3 dni, czwartego również dobre, ale już nie tak puszyste, wtedy można podsmażyć na patelni obtoczone w jajeczku – pycha. Tylko, że póki co, poza testową kromką, większa ilość nie dotrwała tak długo – wszystko zostało zjedzone :)
Czytaj cały przepis »

Małpi chleb to w zasadzie taki chleb-ciasto. Dosyć słodki, lekko lepki. Ma delikatnie chrupką skorupkę na wierzchu a w środku jest miękki. Najlepszy w dniu pieczenia. Mi szczególnie smakuje popijany szklanką mleka albo kakao. To taki chlebek, który można jeść łapkami (stąd chyba właśnie jego nazwa).
Można odrywać kuleczki albo kroić w kromki. Jeśli na śniadanie, to polecam z konfiturą albo białym twarożkiem. U nas połowa zniknęła “po małpiemu” czyli łapkami, a połowa w kromkach z powidłami.
PS: Małpi chlebek to moja druga propozycja w 50 edycji Weekendowej Piekarni. Standardowo powinien być pieczony w formie na babkę, z kominem. Jednak, wiele osób już go piekło, stąd mogę dopisać, że wychodzi równie smaczny w keksówce, zwykłej tortownicy czy jako małe bułeczki-kuleczki.
Czytaj cały przepis »

Chleb żytni z rodzynkami to jeden z takich chlebów, które robi się szybko, a efekt jest wyśmienity. Ma pyszną skórkę, miękki, lekko wilgotny środek i bardzo długo zachowuje świeżość. Ma jeszcze jedną cechę – bardzo szybko i podejrzanie znika z chlebaka :) Po prostu jest bardzo smaczny.
Ja ten chleb bardzo lubię po prostu na śniadanie, pasuje mi do wszystkiego. Jest taki pysznie rodzynkowy, ciemny… pyszny.
PS: Ten chleb to jedna z moich propozycji w 50 edycji Weekendowej Piekarni. Cieszy mnie bardzo, że dzięki tej akcji tyle osób mogło poznać smak jednego z moich ulubionych chlebków :)
Czytaj cały przepis »

Miękkie w środku, o lekko rustykalnym wyglądzie z zewnątrz. Skojarzyły mi się z lasem, stąd nadałam im taką nazwę – leśne chlebki. To taka moja mała wariacja na temat chlebka. Sama do końca nie wiem, czy to bardziej malutki chlebki, czy może bułeczki. Jedno jest pewne, są bardzo smaczne :)
W środku miękkie, skórka tęż mięciutka i przyjemna w dotyku. Lekko wytrawne (przez dodatnie odrobiny żytniej mąki) a świeżość zachowują kilka dni (dłużej niż zwykłe pszenne). Pasują do wszystkiego, mi chyba najbardziej zasmakowały z wędzoną kiełbaską i pomidorem.
Czytaj cały przepis »

Po raz pierwszy mam okazję gospodarzyć w Weekendowej Piekarni, jest mi z tego powodu bardzo miło, tym bardziej, że jest to 50 edycja. I tutaj już na wstępie dziękuję Alicji vel Margot za tak fantastyczną akcję :) Kiedy we wrześniu ustaliłam z Alą termin, wydawał mi się odległy, jednak czas, spędzony też w dużej mierze na testowaniu chlebów, minął szybciej niż sądziła. I tak z przyjemnością zapraszam Was na wspólne pieczenie w najbliższy weekend.
A co przygotowałam? Ten weekend będzie rodzynkowy! Wiem już, że Ala lubi rodzynki, jak napisała, nawet bardzo, czym utwierdziła mnie w ostatecznym wyborze przepisów. Jednego przepisu byłam pewna już we wrześniu, a z tym drugim miałam rozterki, bo wybór taki duży i pomysłów tyle, że w kółko zmieniałam swoje decyzje :)
Jeśli ktoś z Was nie przepada za rodzynkami, to polecam zamianę na suszone morele. A tą edycję oczywiście dedykuję Alicji. Jestem pełna podziwu, że co tydzień zbiera wszystkie przepisy a przede wszystkim, że zawsze znajduje czas, by każdemu “piekarzowi” coś miłego skrobnąć pod wpisem :) Wszystkiego słodkiego (rodzynkowego) Alu!
Czytaj cały przepis »

Ten chleb zapewne podbije serca i kubki smakowe mężczyzn. Prosta sprawa, chleb jest na smalcu. Tak właśnie, chleb może być nie tylko ze smalcem, ale i na smalcu :)
Mój Mąż, męczył mnie, bym wykorzystała część smalcu na chleb. A wszystko zaczęło się od tego, że Tata dał nam tego “pysznego domowego smalcuszku” prosto od serca, czyli dużo (bardzo dużo). Myślałam troszkę i oto jest. Chleb na smalcu i muszę Wam powiedzieć, że wbrew moim obawom jest pyszny!
Smakuje wyśmienicie, podczas jedzenia nie czuć smalcu, za to jest mięciutki, pięknie wyrasta i ma delikatny aromat skwareczek. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie zarówno smakowo jak i swoją lekkością. Wiem, że zagości w naszej kuchni jeszcze nie raz. Idealny na kanapki, wprost wymarzony do pieczonych czy wędzonych wędlin. I naprawdę zachęcam wszystkich gorąco do jego spróbowania, bo chleb jest delikatny, leciutki i jest świeży dłużej niż zwykły pszenny.
Czytaj cały przepis »

Mięciutkie, leciutkie i delikatnie maślane bułeczki, a w zasadzie chlebek. Bułeczkom tym nadałam kształt chlebka i bardzo mi się taka wersja spodobała. Są świetne! Proste w robieniu i pyszne w smaku – czego chcieć więcej.
Bułeczki z Hotelu Parker House w Bostonie to propozycja w kolejnej edycji “Weekendowej Piekarni”, którą tym razem prowadzi Atina (z przepisu Mirabelki). Muszę przyznać, że są wyśmienite. Bardzo nam zasmakowały i na pewno wejdą do stałego chlebkowego repertuaru.
Smakują świetnie ze wszystkim, pyszne za konfiturą, ale i serem żółtym. Bardziej wytrawne z wędliną, a z twarożkiem wydają się słodsze. Takie pieczywo w sam raz na śniadanie. Ze wszystkim smaczne :)
Czytaj cały przepis »

Chrupka skórka, miękkie wnętrze, ten piękny aromat chleba… to taki standardowy chleb pszenny, w smaku bardzo, bardzo dobry, a w wykonaniu prosty. Jest to bowiem chleb dla początkujących, którzy boją się zakwasu (chociaż zupełnie nie ma czego). Prócz zakwasu do chlebka dodaje się drożdże, więc chleb nie może się nie udać.
Dla mnie to taki chleb śniadaniowy, codzienny, prosty. Tak chyba najłatwiej go określić.
Czytaj cały przepis »

Delikatne, słodkie i mięciutkie. Idealne na słodkie śniadanko – hawajskie bułeczki. Zarówno mi jak Mężowi zasmakowały bardzo. Najlepsze z miodem, serkiem waniliowym, konfiturą lub po prostu z masełkiem. Stanowią świetne dopełnienie śniadania, to takie małe “co nie co” o poranku.
Bułeczki hawajskie to propozycja w 47 edycji “Weekendowej Piekarni”, którą tym razem prowadziła Efi. Muszę przyznać, że smak bułeczek mnie mile zaskoczył. I na pewno jeszcze nie raz zagoszczą na naszym stole.
Ja je jadam na śniadanko, jak klasyczne małe bułeczki, ale można je też polukrować i jeść jako małe słodkie bułeczki na deser. Są po prostu bardzo, bardzo smaczne.
Czytaj cały przepis »

Chrupka skórka, mięciutkie wnętrze i pyszne pistacje. Oto bagietka z pistacjami i kozim twarożkiem. Ten drugi dodaje fajnego aromatu. Bagietka jest w sam raz na kanapeczki, kroi się z niej zgrabne kromki a smak ma pyszny.
Inspiracją do zrobienia bagietki z pistacjami, była niewielka pomyłka Tatter, która niedawno prowadziła “WP”. Pomysł na bagietkę z dodatkiem pistacjowych orzeszków tak mi się spodobał, że musiałam go wcielić w życie. Tym bardziej, że ostatnie bagietki z cebulą i kozim twarożkiem były pyszne.
A wracając do samej bagietki, to dodam, że świeżość zachowuje kilka dni, co dla mnie jest wielką zaletą.
Czytaj cały przepis »

Odkąd go zrobiłam stał się moim ulubionym chlebem. Chleb z daktylami jest po prostu wyśmienity! Robiłam go już kilka razy i za każdym razem smakuje nam wyjątkowo. Dla mnie najlepszym dowodem na to, że chleb jest smaczny, są słowa mojego Męża, który na moje pytanie: “na jaki chleb masz ochotę”, odpowiada, wyjątkowo często: “na ten z daktylami!”. U nas co mniej więcej drugi dzień jest inny chlebek, myślę więc, że to dobra rekomendacja ;-)
Jak smakuje chleb z daktylami? Jest mięciutki, ma delikatną skórkę, puszysty miąższ i kawałki słodkich daktyli. Idealny na śniadanie i kolacje. Pasuje do wszystkiego. Świeżość zachowuje do 3-4 dni (tzn. jest miękki). Chleb jest w smaku podobny do chleba z gruszkami, bo to właśnie na nim w dużej mierze oparłam tą recepturę.
A dlaczego świąteczny? Daktyle bardzo świątecznie mi się kojarzą. Oczywiście, gdy dodałam mu sezamowe gwiazdki (sezam idealnie komponuje się z daktylami) to świątecznie zrobiło się w całym domu. A poza tym, w domu grzeją ciepło kaloryfery, samochód rano trzeba skrobać… nic tylko choinek wypatrywać ;-) Chlebek gorąco polecam, nie tylko na Święta!
Czytaj cały przepis »

Pyszny żytni razowe chleb, taki 100% bez dodatków innej mąki, tylko pełnoziarnista żytnia, czyli żytnia razowa. Zachowuje długo świeżość, ma miękki, lekko wilgotno-lepki miąższ i pyszną skórkę. Idealny na kanapki. U nas znika bardzo szybko. Pasuje do wszystkiego nigdy nie mamy go dosyć.
Wiele razy go robiłam. Zanim jednak wyszedł taki jaki sobie wymarzyłam, wypróbowałam kilka przepisów, z różnym skutkiem. W końcu dopracowałam własną, moim zdaniem najlepszą recepturę. Zawsze wychodzi mi taki sam, smakowity chleb. Mój przepis jest prosty, chociaż przyznaję zanim go dopracowałam, siedziałam troszkę z kalkulatorem :) Jako umysł ścisły, z kalkulatorem się nie rozstaje, nawet w kuchni.
Receptura na ten pyszny chleb żytni razowy jest poniżej, teraz wystarczy odrobinka cierpliwości i chlebek gotowy :) Smacznego!
Czytaj cały przepis »

Pyszny chleb o bardzo miękkim i delikatnie wilgotnym wnętrzu. To zasługa dodanych ziemniaków. Długo zachowuje świeżość. Idealny na kanapki. Ja szczególnie polecam go z wędzonym łososiem – perfekcyjne zestawienie. Świeżość i walory smakowe to jedno, poza tym ten chleb jest bardzo ładny. Mój Mąż był zachwycony, kiedy wyjęłam go z piekarnika. Można go jeść odrywając kawałki kuliste od reszty chlebka, ja jednak kroję go w kromki, jak standardowy chleb. Nie są może najwyższe, ale za to długie. Tak mi smakuje najbardziej.
Do przepisu zainspirowała mnie książka Anne Wilson “Chleb i bułki”. Udoskonaliłam go troszkę i powstał pyszny, ziemniaczany chleb z koperkiem. No właśnie koperek dodaje mu ciekawego aromatu i delikatnego smaku. Ten chleb już po pierwszym spotkaniu stał się jednym z naszych ulubionych.
No i oczywiście ten chleb zajadamy w “Światowy Dzień Chleba“, który przypada właśnie dziś. A jako że chleb piekę dla nas prawie codziennie (nie kupujemy) to i dzisiaj się do akcji dołączam z ogromną przyjemnością. Smacznego!
Czytaj cały przepis »